Zabrali swojego 4-miesięcznego synka do szpitala z urazem ręki. Po badaniach wezwano policję
Do szpitala w Katowicach młodzi rodzice przywieźli swoje 4-miesięczne dziecko, jak sądzili z urazem ręki.
Po badaniach okazało się, że dziecko ma nie tylko uraz ręki. Obrażenia chłopca były o wiele bardziej poważne. Maleństwo miało uszkodzoną klatkę piersiową i uraz głowy. Wszystko wskazywało na to, że dziecko było maltretowane.
Sprawa trafiła do prokuratury. Młodzi rodzice, 21-letnia matka i 27-letni ojciec oskarżeni zostali o "znęcanie się nad synem ze szczególnym okrucieństwem i spowodowanie obrażeń ciała". Żadne z nich nie przyznało się do czynu.
